W IV rundzie Roland Garros 2026 oglądaliśmy mecze dwóch reprezentantek Polski w singlu: Igi Świątek oraz rewelacji turnieju, Mai Chwalińskiej. Polki zaprezentowały zupełnie odmienną formę, co przyniosło skrajne rezultaty.
Iga Świątek - Marta Kostiuk (5-7, 1-6)
Mecz rozegrany 31 maja przyniósł gigantyczną sensację. Rozstawiona z numerem 3. Iga Świątek sensacyjnie odpadła z
turnieju w swoje 25. urodziny, przegrywając z ukraińską tenisistką.
- Przebieg
I seta: Początek był bardzo wyrównany i obfitował w widowiskowe
wymiany. Świątek zdołała przełamać rywalkę na 4:3, jednak jej gra była
bardzo rwana. Kluczowe okazały się błędy własne Polki – w tym kosztowny
podwójny błąd serwisowy w ostatnim gemie, który oddał seta Kostiuk.
- Przebieg
II seta: Świątek rozpoczęła od przełamania, lecz Ukrainka natychmiast
odpowiedziała. Od stanu 1:1 Kostiuk przejęła całkowitą kontrolę, grając
agresywnie i głęboko, podczas gdy Polka popełniła łącznie aż 39
niewymuszonych błędów, przegrywając sześć gemów z rzędu.
- Konsekwencje:
To pierwsza porażka Świątek przed ćwierćfinałem we Francji od jej debiutu
w 2019 roku.
Maja Chwalińska - Diane Parry (6-3, 6-2)
Znakomity i historyczny sukces odniosła Maja Chwalińska
(114. WTA), która do turnieju głównego przebijała się przez kwalifikacje. 1
czerwca pewnie awansowała do swojego pierwszego wielkoszlemowego ćwierćfinału.
- Przebieg
meczu: Polka od początku dominowała na korcie Philippe Chatrier,
eliminując ostatnią reprezentantkę gospodarzy, Diane Parry. Chwalińska
grała niezwykle regularnie (nie popełniła żadnego podwójnego błędu) i
skutecznie wykorzystywała słabsze momenty rywalki, zdobywając 3
przełamania.
- Droga
Polki: Wygrana z Parry to kontynuacja sensacyjnej passy Chwalińskiej,
która we wcześniejszych rundach wyeliminowała m.in. mistrzynię olimpijską
Qinwen Zheng oraz rozstawioną Marię Sakkari.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz